Drodzy rodzice, mam dla was wspaniałą propozycję na prezent dla dziecka czy na mikołaja, pod choinkę, dzień dziecka a może urodziny i bez okazji też może być. Obowiązkowa pozycja na półce z literaturą bez względu na płeć ;-)
Powyższa książeczka "Mysi domek" zafascynowała wszystkich domowników bez względu
sobota, 17 października 2015
wtorek, 13 października 2015
Zlot Pingwinów - urlop na lodowej górze
Zloty jak zloty często i gęsto są organizowane, ale zlot urlopowy pingwinów? To ci dopiero zabawa nie od parady. Zwłaszcza że w tym samym czasie inni
piątek, 9 października 2015
Dwie siostry i wiedźma
Czasy gdzie ja z siostrą buszowałam po lesie mam dawno za sobą - a w dzisiejszych czasach dzieci samych raczej do lasu nie wypada puszczać. Ale czemu by nie przenieść się w tajemniczy świat? za pomocą słowiańskich bóstw.
Odkrywanie lasu to fajne zajęcie, las faktycznie jest
Odkrywanie lasu to fajne zajęcie, las faktycznie jest
czwartek, 1 października 2015
Plusk! Czy ktoś wpadł do wody?
Co mnie skusiło by zdobyć tą grę? Opakowanie! nawet nie czytałam opisu, jak pierwsza myśl jaka mnie naszła to praktyczne opakowanie..... bo metalowe!
Czemu punktem decydującym było fakt że opakowanie jest metalowe?
Czemu punktem decydującym było fakt że opakowanie jest metalowe?
poniedziałek, 28 września 2015
Nasze warkocze
Miałam mieszane uczucia do tego by zamówić tę książkę "Warkocze", bo może się wydać trochę to nie normalne ale ja i córki nie przywiązujemy uwagi do fryzur. Wiecznie rozczochrane, byle jaki kucyk spięty czy ba nawet za jednym machnięciem grzywka przykrócona, kto nas zna ten potwierdzi :-D
Do warkocza mam sentyment, od zawsze mi towarzyszył i czasem gdy mnie opętała nagła zmiana z prostych włosów na kręcone wystarczyło zapleść drobnych 20 warkoczyków na mokro by na drugi dzień mieć loki. Doszedł jeszcze jeden fakt że wraz z Ewą zapuszczamy włosy, już nam sięgają za połowę pleców :-) Czas najwyższy zająć się nimi bo zimą po ściągnięciu czapki nie zachwycą.
Do warkocza mam sentyment, od zawsze mi towarzyszył i czasem gdy mnie opętała nagła zmiana z prostych włosów na kręcone wystarczyło zapleść drobnych 20 warkoczyków na mokro by na drugi dzień mieć loki. Doszedł jeszcze jeden fakt że wraz z Ewą zapuszczamy włosy, już nam sięgają za połowę pleców :-) Czas najwyższy zająć się nimi bo zimą po ściągnięciu czapki nie zachwycą.
piątek, 25 września 2015
Domowa fabryka czekolady
Dziś pogada nie wyjściowa, więc można sobie pozwolić na małe co nieco i wybraliśmy się do domowej fabryki czekolady. Czyli wypadało by wcześniej przygotować się takie dni, dla tego już od pewnego czasu w kuchni, głęboko w szafce schowane przed dziećmi, czekało na ta chwilę.
Gdy zakomunikowałam dzieciom że idziemy produkować czekoladę to ochów i achów było bez końca, podobnie jak pytań typu: jak? z czego? gdzie?.... Dopiero gdy zaczełam wyciągać z pudełka potrzebne produkty i akcesoria, zaczeli układać w całość tą układankę-niespodziankę. Pozostało tylko jedno pytanie "...czy to będzie smakować?..."
Gdy zakomunikowałam dzieciom że idziemy produkować czekoladę to ochów i achów było bez końca, podobnie jak pytań typu: jak? z czego? gdzie?.... Dopiero gdy zaczełam wyciągać z pudełka potrzebne produkty i akcesoria, zaczeli układać w całość tą układankę-niespodziankę. Pozostało tylko jedno pytanie "...czy to będzie smakować?..."
wtorek, 22 września 2015
Piracka jesień z Tomkiem i przyjaciele
3 października na ekrany kin trafi najnowszy film o przygodach
„Tomka i Przyjaciół”.
sobota, 19 września 2015
Masło owocowe
Jeśli ktoś z was śledzi nasz instagram to być może zauważył że jakiś czas temu zaskoczył nas listonosz miłą przesyłką w której znajdowała się pięknie zapakowany kosmetyk a opakowanie świadczyło że to nie dla mamy lecz ku uciesze dzieci.
poniedziałek, 14 września 2015
Blogerski Brunch
Czasem dobrze, gdzieś mamie wyskoczyć na jakieś party regenerujące siłę do dalszego działania. Tym razem to było blogerskie brunch, które odbyło się tuż pod koniec wakacji. W sama porę by na chwilę zapomnieć co mnie czeka od września, a czekały dwa szkolniaki i mały nowicjusz przedszkolak.
Na samą myśl o lokalizacji już robiło się cieplutko, bo to okazja...
wtorek, 8 września 2015
Skocz jak najwyżej
Pamiętacie jak pisałam przy poście z basenem o atrakcjach dla dzieci w domu? Po za tymi rzeczami co wymieniałam że mamy - doszła kolejna atrakcja. Od czasu gdy trampoliny stały się modne, co pewien czas temat w domu powracał jak bumerang, tym bardziej gdy dzieci były u znajomych i tam pomimo wyszalenia się nudziły nadal, że też taką chcą.
I o to jest nasza upragniona trampolina.
czwartek, 3 września 2015
Kurze plotki i zwierzaki
Dawno nie widziałam dziecka by tak pochłonęło ją oglądanie książki. Ja jej robiłam zdjęcia a ta opowiadała mi co się dzieje na ilustracjach. Tak się wczuła w rolę opowiadania że również gestami wyrażała to co widzi, rozkładanie rąk, wielkie zdziwienie czy jak widać na trzeciej fotce nawet pokazuje jak prawidłowo dusić?
Nie nic z tego, to tylko nietoperz a przed nim trzeba chronić się :-) Ale ilustracje są tak piękne że rozwijają fantazje. Ilustracje w książkach zostały wykonane
Nie nic z tego, to tylko nietoperz a przed nim trzeba chronić się :-) Ale ilustracje są tak piękne że rozwijają fantazje. Ilustracje w książkach zostały wykonane
niedziela, 30 sierpnia 2015
Bambino i wszystko wiadomo
Najlepsza atrakcja to kupowanie dzieciom artykułów szkolnych, atrakcja dla dziecka i dla rodzica. Ja dziś chyba? już ostanie rzeczy zakupiłam a dzieci szczęśliwe zaczęły podpisywać, układać i ta nie odparta pokusa by wy testować. Cóż, przecież nie zaszkodzi to nikomu gdy jedną kartkę z bloku wyrwie się, przecież trzeba sprawdzić jakie kolory kredki mają.
Co do kredek, u mnie córka toleruje tylko
wtorek, 25 sierpnia 2015
Mapa małego odkrywcy
"Mały odkrywca" chyba każdy rodzic to stwierdził lub usłyszał od innych gdy zobaczyli jak ich maleństwo zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki do poznania świata. Czy to pierwszy uśmiech a może gdy zaczęło sięgać po zabawkę. Jako rodzice czy opiekunowie powinniśmy pamiętać że podstawa zabawy jest jej spontaniczność. Fisher-Price®, zgodnie z filozofią „Masz Tyle Do Odkrycia” zachęca, by pozwolić maluchom rozwijać się „po swojemu” i odkrywać świat we własnym, indywidualnym tempie. Ekspert marki Fisher-Price®,dr.n.hum. Justyna Korzeniewska wyjaśnia dlaczego powinniśmy „wrzucić na luz” i radzi jak sprawić, by nasze dziecko zostało prawdziwym Małym Odkrywcą.
sobota, 22 sierpnia 2015
Balonowa frajda to pasta balonowa
To co dobre szybko się kończy, dla tego dziś szybki post na temat pasty której nam brakło do szerszej prezentacji :-D
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Gry dla dzieci
Od pewnego czasu najmłodsze domaga się komputera, dziwi to może niektórych z was ale w domu każdy ma swój po za Mają. Maja zaczyna nudzić i wymagać, bo przecież ona idzie do szkoły (przedszkole) a w jej pokoju na biurku tylko zabawkowy laptop, który nie spełnia wymogów jej ulubionych gier.
Ulubione gry ?
środa, 12 sierpnia 2015
Nie do pary
Książka która trochę mi przypomniała lata młodości, pisana z początkiem jak pamiętnik, przypominała mi raczej posty nastoletnich blogerów typu - dziś wstałem o ósmej, zjadłem/am śniadanie, później się poplątałem/am. Na obiad był schabowy a po obiedzie spotkaliśmy się ze znajomymi i ogólnie dzień był znośny.... - Więc gdy
niedziela, 9 sierpnia 2015
czwartek, 6 sierpnia 2015
Będę lekarzem
Od tej książeczki zaczęło się, że trzeba było skompletować Mai odpowiednie narzędzia do pracy lekarza. Kuferek wyposażony w niby strzykawki, stetoskop, buteleczki z syropkami, bandaże, lepce itp.
Po zapoznaniu się i przeszkoleniu w zakresie medycyny Maja wzięła się do roboty czyli za leczenie. Dzięki książeczce dowiedziała się jakie narzędzia do czego służą by w praktyce sprawnie uderzać młotkie w kolano - jej ulubione leczenie :-p
Nikogo z domowników ba nawet dziadkowie, babcie, ciocie, wujki nie ominęło szczegółowe badanie. Obsłuchany, obstukany, zalepiony i napojony syropem - każdy dowiedział się jakie są rokowania na przyszłość - i niestety takie życie, nie każdy przyszedł z "cucu" więc wyszedł ze złą wiadomością :-D
Opis:
Info:
Tytuł: "Kiedy dorosnę, będę lekarzem"
Ilustracje: Krzysztof Kozera
Format: 265 x 195 mm
Stron 16 + 2 karty z naklejkami
Oprawa miękka, szyta, uszlachetniona folią
Wydawnictwo AWM
Po zapoznaniu się i przeszkoleniu w zakresie medycyny Maja wzięła się do roboty czyli za leczenie. Dzięki książeczce dowiedziała się jakie narzędzia do czego służą by w praktyce sprawnie uderzać młotkie w kolano - jej ulubione leczenie :-p
Nikogo z domowników ba nawet dziadkowie, babcie, ciocie, wujki nie ominęło szczegółowe badanie. Obsłuchany, obstukany, zalepiony i napojony syropem - każdy dowiedział się jakie są rokowania na przyszłość - i niestety takie życie, nie każdy przyszedł z "cucu" więc wyszedł ze złą wiadomością :-D
Opis:
"...Ciekawski mały Czytelnik znajdzie odpowiedzi na pytania:
Co zawiera apteczka pierwszej pomocy? ∙ Z ilu kości składa się ludzki szkielet? ∙ Jakich 5 zmysłów posiada człowiek? ∙ Ile mamy zębów mlecznych? ∙ Dlaczego ważne jest to, co jemy? ∙ Do czego służy aparat rentgenowski? ∙ Okulista, ortopeda, laryngolog – w czym specjalizują się ci lekarze? ∙ Czy weterynarz to też lekarz?..."
Info:
Tytuł: "Kiedy dorosnę, będę lekarzem"
Ilustracje: Krzysztof Kozera
Format: 265 x 195 mm
Stron 16 + 2 karty z naklejkami
Oprawa miękka, szyta, uszlachetniona folią
Wydawnictwo AWM
sobota, 1 sierpnia 2015
Uległam - teraz się męczymy
Pogoda coś nam marudzi, nagłe upały kończą się ochłodzeniem. Basen wykorzystany do ostatniego dnia upałów i gdy zapowiadali w mediach ochłodzenie na parę dni, stwierdziłam że go zwinę.
Więc czyszczenie i wylewanie wody było również świetną zabawą...błotną zabawą bo wylewająca woda zalała plac gdzie tatuś wcześniej plantował nie równości. Mama tylko chciała nawodnić teren by trawa w tym popielniku zaczęła wyrastać. Plan się nie powiódł do końca bo z popielnika dzieci urządziły sobie plac budowy gdzie powstawały tamy, zapory, sztuczne stawy itp.
Dzieci tak u pociły się zabawą, że wymusiły na deser lody. Pogoda była dość słoneczna, trochę wiało i ciepło nie było, ale dałam się namówić i podałam.
A teraz moja uległość skończyła się bólem. Ból gardła przy przełykaniu śliny mam i ja, jak i dzieci. Ogólnie to kichamy, smarkamy, coś osłabieni i chyba przeziębienie nas wzięło :-/
Więc czyszczenie i wylewanie wody było również świetną zabawą...błotną zabawą bo wylewająca woda zalała plac gdzie tatuś wcześniej plantował nie równości. Mama tylko chciała nawodnić teren by trawa w tym popielniku zaczęła wyrastać. Plan się nie powiódł do końca bo z popielnika dzieci urządziły sobie plac budowy gdzie powstawały tamy, zapory, sztuczne stawy itp.
Dzieci tak u pociły się zabawą, że wymusiły na deser lody. Pogoda była dość słoneczna, trochę wiało i ciepło nie było, ale dałam się namówić i podałam.
A teraz moja uległość skończyła się bólem. Ból gardła przy przełykaniu śliny mam i ja, jak i dzieci. Ogólnie to kichamy, smarkamy, coś osłabieni i chyba przeziębienie nas wzięło :-/
poniedziałek, 27 lipca 2015
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




























