Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja i zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja i zdrowie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 maja 2017

Dziecko moczy się w nocy ?



Parę lat temu przechodziłam przez temat nocnego moczenia, dziecko pomimo że już przedszkolakiem był często rano okazało się że to mokry poranek. To nie były sytuacje że raz w na pół roku, czy w miesiącu ale to już takie poranki były codziennością. Zaniepokoiło nas to, bo już wine na intensywne sny ciężko obwinić.
Najpierw problem skonsultowałam z innymi mamami. Często słyszałam "za dużo pieje, przed snem". No dobrze, więc po godzinie 18 dziecko nie mogło już nic pić, niestety problem moczenia nadal był, w sumie nie wiem z czego ten mocz się wziął, dziecko nie piło a przed snem koniecznie musiało się wysiusiać.
Kolejna rada "budź w nocy, by skorzystało z ubikacji" Dziecko strasznie mocno spało, dobudzić i doprowadzić do wc to była katastrofa, wcześniej już pozostali domownicy wstali. Natomiast dziecko w trakcie dnia było nerwowe i rozdrażnione, a rano gdy budziłam do szkoły i tak pościel mokra była.
Skończyło się na specjalnych pampersach. Tłumacząc sobie że może jeszcze potrzebuje czasu, dodatkowo ten mocny sen. Zresztą u koleżanek też zdarzają się takie sytuacje, może (chyba że nie chciały się przyznać) nie tak często ale dałam sobie spokój a przede wszystkim dziecku. Poinstruowałam tylko że samo sprząta po sobie, przygotowałam specjalny kosz na mokrą pościel i za każdym razem sam ma sobie zmienić.
Jednak lata leciały a moczenie nocne nadal na tym samym poziomie, czas na wizytę u lekarza. I co?! zostałam odesłana z kwitkiem! bo pani doktor nie wystarczyły moje

poniedziałek, 22 maja 2017

Lokalny rolnik - targ ekożywności





Dość nie dawno miałam okazje uczestniczyć w ekologicznym wydarzeniu jakim były "blogeriada fes" czyli byłam na takim targu ekożywności. Temat bardzo mnie zainteresował bo wiadomo raz mam wykształcenie jako technik żywności, dwa mając dzieci zależy mi na tym by jadły zdrowo a zwłaszcza chęć wpajania im zdrowych nawyków.
Dziś społeczeństwo idzie na łatwiznę i sięga po wszystko co dostępne od ręki w byle jakim punkcie na każdym kroku i co za tym idzie produkowane dla mas liczące się zyskiem a nie jakością a tym bardziej zdrowiem konsumenta. Niestety też tu wchodzi kwestia właśnie

poniedziałek, 28 września 2015

Nasze warkocze

Miałam mieszane uczucia do tego by zamówić tę książkę "Warkocze", bo może się wydać trochę to nie normalne ale ja i córki nie przywiązujemy uwagi do fryzur. Wiecznie rozczochrane, byle jaki kucyk spięty czy ba nawet za jednym machnięciem grzywka przykrócona, kto nas zna ten potwierdzi :-D


Do warkocza mam sentyment, od zawsze mi towarzyszył i czasem gdy mnie opętała nagła zmiana z prostych włosów na kręcone wystarczyło zapleść drobnych 20 warkoczyków na mokro by na drugi dzień mieć loki. Doszedł jeszcze jeden fakt że wraz z Ewą zapuszczamy włosy, już nam sięgają za połowę pleców :-) Czas najwyższy zająć się nimi  bo zimą po ściągnięciu czapki nie zachwycą.

sobota, 19 września 2015

Masło owocowe

Jeśli ktoś z was śledzi nasz instagram to być może zauważył że jakiś czas temu zaskoczył nas listonosz miłą przesyłką  w której znajdowała się pięknie zapakowany kosmetyk a opakowanie świadczyło że to nie dla mamy lecz ku uciesze dzieci.


sobota, 1 sierpnia 2015

Uległam - teraz się męczymy

Pogoda coś nam marudzi, nagłe upały kończą się ochłodzeniem. Basen wykorzystany do ostatniego dnia upałów i gdy zapowiadali w mediach ochłodzenie na parę dni, stwierdziłam że go zwinę.
Więc czyszczenie i wylewanie wody było również świetną zabawą...błotną zabawą bo wylewająca woda zalała plac gdzie tatuś wcześniej plantował nie równości. Mama tylko chciała nawodnić teren by trawa w tym popielniku zaczęła wyrastać. Plan się  nie powiódł do końca bo z popielnika dzieci urządziły sobie plac budowy gdzie powstawały tamy, zapory, sztuczne stawy itp.

Dzieci tak u pociły się zabawą, że wymusiły na deser lody. Pogoda była dość słoneczna, trochę wiało i ciepło nie było, ale dałam się namówić i podałam.
A teraz moja uległość skończyła się bólem. Ból gardła przy przełykaniu śliny  mam i ja, jak i dzieci. Ogólnie to kichamy, smarkamy, coś osłabieni i chyba przeziębienie nas wzięło :-/











sobota, 27 czerwca 2015

Wakacje z plamą w tle

koniec wakacji

Mamy wakacje!!!

Koniec z wczesnym wstawaniem! koniec z wieczornym sprawdzaniem czy dzieci spakowane i odrobiły zadania. Koniec przygotowaniem ubrań na następny dzień.

Ale najbardziej mnie cieszy fakt że nie ma teraz takiej potrzeby by dzieci

czwartek, 28 maja 2015

Higiena osobista dziecka


Moje dziecko od Września zacznie swój nowy rozdział w życiu czyli przedszkole. Ja jako mama już zaczęłam małymi kroczkami wprowadzać w jej życie zasady panujące w przedszkolu. Zwłaszcza że w tym temacie jestem już obeznana to już trzecie dziecko ;-)
Przedszkole to zabawa, nauka nowe znajomości, ......bakterie, drobnoustroje i choroby. Niestety taka kolej rzeczy i warto dziecko uświadomić jak ma się chronić przed chorobami.

W domu nie zwracamy uwagi na to jak dziecko pod względem higienicznym się bawi. Czasem weźmie zabawkę do ust by sobie pomóc zębami rozłożyć klocka, innym razem trzyma kredkę w ustach. Błędy popełniamy przy stole, próbujemy zupkę dziecka czy jest w odpowiedniej temperaturze czy dojadamy za dziecko nie zjedzonego posiłku. Dziecko widzi nasze postępowanie i nas naśladuje, a czynności które wykonuje nie krytykowane powiela dalej, tworząc w ten sposób nawyk. W przedszkolu dziecko robi to co z domu wyniosło,  dla tego tak ważne jest by kształcić dziecku zdrowe nawyki.

Maluch w przedszkolu przebywa pięć dni w tygodniu zdarza się że od wczesnego rana do późnego popołudnia. W pomieszczeniu przebywa dużo innych dzieci, które nie ukrywajmy większością o myciu rąk przed posiłkiem czy po skorzystaniu z toalety dowiadują się dopiero od pani z przedszkola, są również dzieci, gdy jak pani nie widzi to lekceważą całe zasady przestrzegania higieny. Dzięki takim pojedynczym wyłamaniom z grupy, doprowadzają do roznoszenia drobnoustrojów i do rozprzestrzeniania się chorób.


 Najważniejsza zasada mycie rąk przed posiłkiem, po posiłku, po skorzystaniu z toalety, po powrocie z placu zabaw, gdy wydmucha nosek. Większością już w przedszkolach wprowadza się mydło antybakteryjne które dodatkowo pomoże w dezynfekcji rąk.

Ważne by dziecko ciągle nie dotykało buzi. Nie wkładało rączek, czy obgryzało paznokci. Nie pocierało noska, buzi.

Dziecko musi widzieć że nie może kaszleć, psikać gdzie popadnie. Naucz żeby przy takich czynnościach ma obrócić się w stronę gdzie nie ma nikogo albo zakryć usta przed ramieniem. Dziecko musi umieć korzystać z chusteczki, absolutnie nie może wycierać nosa w rękawy.

Dzieci często zamieniają się czy częstują swoim posiłkiem. Ślina pozostawiona na kanapce przez jedno dziecko jest spożyta przez kolejne dziecko, to jest okropne ale niestety taka rzeczywistość. Podzielić się można posiłkiem z drugim dzieckiem, pod warunkiem że to drugie dziecko nie ma co zjeść a część posiłku jest oddana nie naruszona !!!


higienia dziecka



W przedszkolu (przynajmniej w tym w mojej miejscowości) dzieci w pierwszych dniach są zapoznawane zasadą przestrzegania higieny. I większością dzieci starają się trzymać dyscyplinę pod tym względem, ale dzieci które w domu już tego nie muszą przestrzegać, ich nawyk zanika. Dla tego tak ważne jest by trzymać kontrole i dawać przykład w domu. 


PS. Jak tam wasze maluchy z higieną?  kto zaczyna nowy etap od września, czyli przedszkole?


wtorek, 10 lutego 2015

VisolVit Junior - żelki

Czy pamiętacie smak z dzieciństwa - Visolvit w saszetkach? Marka ta jest obecna na rynku już od 40 lat.
Ja nie przypominam sobie niestety tego smaku, ani nawet młodsze rodzeństwo nie kojarzy. Może dla tego że mieszkając z dala od miasta, rodzice prowadzili gospodarstwo, sad i szklarnie - na co dzień mieliśmy porcje warzyw, owoców, nabiał czy mięso.
Choć nie powiem nazwa mi znajoma może z reklam, może koleżanki i koledzy używali chodząc i wprost ze saszetki wsypywali sobie do ust proszek - Tak, właśnie kojarzy mi się taki obraz ;-)
Ale dziś nie jest jak kiedyś i sama w życiu byłam zmuszona do zażywania witamin, teraz gdy okres zimowy tym bardziej organizm wyczerpuje zapas witamin i minerałów a świeżego prawdziwego pomidora czy ogórka w sklepie nie znajdziemy.
Nie ukrywam że dzieciom w takich okresach zimowych chętnie takie suplementacje witaminowe podaje. Niedawno zapoznałam się z nowym produktem VisolVit junior i żelki duszki przypadły dzieciom pomimo że są lekko kwaśne i nie słodkie. Utarło się już że po dwa duszki dziennie dostają a podaje je z reguły gdy upomną się o coś słodkiego ;-) Żelki w takim przypadku traktują jako słodycze i zabawa również przednia przy wyborze odpowiedniego koloru ;-)










Info o produkcie:

VisolVit Junior Żelki - suplement diety w postaci multiwitaminowych kolorowych żelków o owocowym smaku, zalecany dzieciom od 3. roku życia jako uzupełnienie codziennej diety w witaminy. Soczyste żelki występują w 4 smakach: cytrynowym, jabłkowym, malinowym i pomarańczowym. Co więcej, żelki mają bardzo oryginalny kształt duszka.

 

Suplement diety VisolVitJunior Żelki to codzienny zestaw 11 witamin, selenu oraz rutyny:

- Witamina C wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego;
- Witamina B12 bierze udział w prawidłowej produkcji czerwonych krwinek, utrzymuje prawidłowe  funkcje psychologiczne, zmniejsza uczucie zmęczenia i znużenia;
- Witamina A pomaga w utrzymaniu prawidłowego widzenia, pomaga zachować zdrową skórę oraz
w utrzymaniu prawidłowego stanu błon śluzowych;
- Witamina D wpływa na prawidłowy wzrost i rozwój kości u dzieci;
- Witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym;
- Niacyna pomaga w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia;
- Kwas pantotenowy przyczyniają się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego. Dodatkowo pomaga w utrzymaniu sprawności umysłowej;
- Selen pozwala utrzymać zdrowe włosy i paznokcie;

Uwaga!Suplement diety VisolVit Junior Żelki nie zawiera konserwantów.

  Dawkowanie i sposób podania:
Zalecana do spożycia dzienna porcja produktu wynosi:
  • Dzieci powyżej 3. roku życia: 1-2 żelek dziennie
Cena: ok. 16 zł

piątek, 23 stycznia 2015

Stulejka u dzieci rozpoznanie i leczenie



Dziś porozmawiamy sobie o pewnym problemie, jakim jest problem zdrowotny małych siusiaków. Zaobserwowałam w swoich statystykach że czasami trafiacie na mojego bloga poprzez wpisanie hasła  typu " Napletek",  " Stulejka", czy " infekcja dróg moczowych". I ze względu że po sprzątaniu bloga dodałam stronę pt "Pielęgnacja i zdrowie" postanowiłam bliżej przyglądnąć się waszemu problemowi i go wam jak i sobie przybliżyć.

Problem na temat pielęgnacji u małych dzieci siusiaków, każdy rodzic posiadający syna prędzej czy później będzie szukał informacji na ten temat i sama przyznam się że lata temu sama byłam w podobnej sytuacji. Pierwszym źródłem informacji wiadomo tatuś. No ale tatuś przecież był mały i nie pamięta :-) Pytamy się mamy, Babci itd. każdy powie swoją wersję, a trzeba pamiętać że prawidłowa pielęgnacja to jeszcze nie wszystko bo jak się dowiedziałam 20-30 procent chłopców ma wrodzona wadę stulejki. Czyli jest to zwężenie napletka lub wręcz brak możliwości zsunięcia go poza żołądź. Trzeba pamiętać że nie wolno na siłę odciągać napletek, powstają w tedy pęknięcia, krwawienia w wyniku powoduje powstanie blizn i nasila chorobę, oraz uraz psychiczny. U chłopców, którzy nie ukończyli pierwszego roku życia napletek jest wąski i ściśle przylega do żołędzia . Jest to zjawisko normalne nazywane stulejką fizjologiczną.  Napletek odkleja się sam najczęściej do drugiego roku życia.   W wieku trzech do czterech lat powinien zsuwać się swobodnie ale gdyby nadal nie odsłaniał żołędzia należy udać się z tym do pediatry i w zależności od zaleceń do urologa lub chirurga .
Niezależnie od wieku malca należy kontrolować i obserwować zmiany zachodzące podczas dorastania.

Gdyby pojawiły się takie objawy i problemy jak:

- Malec płacze podczas oddawania moczu , czuje pieczenie i ból spowodowany wąskim napletkiem.
 - Cieki stróżek moczu zalegający pod napletkiem powodujący tworzenie na końcu prącia coś w rodzaju balonika.
 - Występują powtarzające się stany zapalne u dziecka objawiające się zaczerwienieniem siusiaka, tworzeniem się ropnej wydzieliny jak również bakterii w moczu. 

Nieleczona stulejka generuje wiele problemów i komplikacji w życiu codziennym. Początkowo stan zapalny atakuje cewkę moczową następnie pęcherz i nerki. Inne problemy to infekcja skóry lub moczenie nocne.
Chłopcy w wieku młodzieńczym mogą mieć kompleksy oraz problemy z utrzymaniem higieny narządów płciowych. Pękanie narządu może powodować w przyszłości problemy w współżyciu seksualnym .

Leczenie w wieku dziecięcym
Jeśli zwężony napletek nie powoduje problemów z sikaniem i nie ma nawrotów zakażeń pod napletkiem ani bakterii w moczu, stosuje się leczenie maściami sterydowymi. W przypadku takiej kuracji nie  zawsze osiągnięty jest pożądany i trwały efekt.
Niestety w przypadku bardzo dużego zwężenia powoduje infekcje, problemy z oddawaniem moczu nieuniknione jest leczenie chirurgiczne. Czasami napletek jest szeroki ale przyklejony do żołędzia. Po podaniu znieczulenia miejscowego można odklejać napletek. 
 
Stosuje się dwie metody chirurgiczne :
-obrzezanie
-operacja plastyczna napletka
Obrzezanie polega na całkowitym lub częściowym usunięciu napletka. Po operacji żołądź jest częściowo lub całkowicie odkryty. Natomiast operacja plastyczna napletka polega na poszerzeniu napletka.
Po zabiegu żołądź nadal jest zakryty napletkiem. Nie zawsze zabieg można wykonać ponieważ przy dużej  ilości blizn jest to niewskazane . 
W Polsce najczęściej stosuje się obrzezanie. W przypadku dzieci najczęściej usypia się je do operacji w celu uniknięcia sytuacji strachu dziecka przed skalpelem. Nie ma określonego wieku w jakim przeprowadza się operację. Najczęściej jest to wiek przedszkolny i  uczniowie podstawówki.
Leczenie nawracającego zakażenia układu moczowego antybiotykami prowadzi do osłabienia organizmu a w efekcie i tak etapem końcowym leczenia pozostaje operacja wiec po rozpoznani problemu należy go natychmiastowo zlikwidować. 


Myślę że choć trochę  pomogłam. A może przerabialiście już ten temat? 








środa, 17 grudnia 2014

Pat&Rub szampon i płyn

Kolejny fajny kosmetyk dziś wam pokarze. Kiedyś poznałam tą markę od balsamu i tak systematycznie poznaje ich nowości. Aktualnie dobijamy do dna butelki bardzo szybko poszło, ale na początku było założenie że będzie dla Mai a jednak dopięła się i reszta dzieci.
Bardzo przyjemny lekki zapach który utrzymuje się długo na włosach i skórze. Nie podrażnia skóry i nie wysusza jej. Dobrze się pieni, jedyna wada to dozowanie ale z biegiem czasu przywykłam do tej zakrętki.

Na stronie www.patandrub.pl   piszą o produkcie:

Szampon i Płyn do Kąpieli dla Niemowlaków i Dzieci SWEET został stworzony z myślą o delikatnych włosach i skórze niemowląt i dzieci.
Bardzo łagodnie i dokładnie myje włosy i ciało dziecka nie wysuszając skóry. Zawiera roślinne delikatne środki myjące oraz substancje nawilżające, łagodzące podrażnienia i odbudowujące pożyteczną florę bakteryjną. Posiada subtelny aromat – zapach jest naturalny i hipoalergiczny.
Płyn jest też doskonały do mycia ciała i włosów dla osób dorosłych o wrażliwej skórze ciała i/lub głowy.

 Kompozycja:
  • Bardzo łagodne roślinne środki myjące* - Myją nie niszcząc warstwy lipidowej.
  • Wyciąg z liści oliwek* - Działa przeciwzapalnie, przeciwpodrażnieniowo, zwalcza wolne rodniki.
  • Biolin* - Jest prebiotykiem, mieszanką glukooligosacharydu i inuliny. Pomaga odbudować pożyteczną florę bakteryjną. Redukuje podrażnienia i zaczerwienienia skóry dziecka, nawilża.
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest kosmetyk mają certyfikat naturalności







Ps. Maja uważa że grafika na butelce jest zabawna ;-) Co wy na to ?

poniedziałek, 17 listopada 2014

Corine De Farme żel myjący włosy i ciało

Z tą marką pierwszy raz miałam do czynienia gdy koleżanka poleciła mi stronę na Facebook, gdzie za szybkie zgłoszenie się można było otrzymać pakiet próbek. Ale to było dawno temu chyba początki marki na Facebook ;-)
Kolejne spotkanie z marką Corine de Farme  już było bliższe i intensywniejsze, czyli wiadomo inaczej człowiek odbiera uczucie gdy dłużej ma się kontakt z daną rzeczą ;-) Więc jak po próbkach ciężko można było się wyznać (bo tylko dzieciom udało mi się umyć tym) tak nie ma to jak produkt pełnowartościowy, który otrzymałam na spotkaniu Mam blogerek w Krakowie -  zwłaszcza  gdy to było duża butelka o poj. 750 ml wtedy może testować cała rodzina  ;-)

Ale może najpierw garść informacji od producenta:

Delikatny Żel myjący z bio-nagietkiem 750ml BEBE

Formuła zawiera starannie wybrane składniki pochodzenia naturalnego w celu zapewnienia optymalnej tolerancji i pielęgnacji skóry niemowlęcia.

- 96% składników naturalnych  myjących, nawilżających i pielęgnujących skórę dziecka.
- 5% składników syntetycznych
dla zapewnienia odpowiedniej trwałości i konsystencji.
- Łogodny i bezpieczny: 
hipoalergiczny, bez parabenów i barwników. Nie zawiera alkoholu i fenoksyetanolu. Kompozycja zapachowa bez ftalatów. Testowany dermatologicznie, pediatrycznie i okulistycznie.

Łagodnie myje skórę i delikatne włosy niemowlęcia, pozostawiając je miękkie i pachnące. Nie zawiera mydła. Nie szczypie w oczy. Żel przeznaczony również dla starszych dzieci.
Produkt wyprodukowany we Francji.


Nasza opinia:

Po pierwsze zacznę od  tego że płyn jest bardzo wydajny, myłam włosy i ciało Majki nim przez około 2,5 miesiąca. Bardzo dobrze się pieni a pompka pozwala na higieniczne dozowanie produktu, dodatkowo bez obaw że gdy butelka się przewróci płyn się wyleje. Zresztą Maja już samodzielnie nabiera sobie płyn i bez problemu dozownik jej w tym pomaga ;-)
Druga kwestia to zapach. Uwielbiam gdy na drugi i na trzeci dzień włosy dziecku nadal pięknie pachną. Małe dziecko często jest brane na kolana i każdy kto wziął Maję do siebie, zatapiał nos we włosach jej i zaskoczeniem stwierdzał że pachnie  "dzidziusiowo" ;-)
Trzecia kwestia to oczyszcza skórę i nawet zmyje flamaster z rączek bez szorowania, zostawia przyjemny zapach a skóra nie jest wysuszona. Włosy dobrze się rozczesują a uwierzcie mi Mai włosy sięgają do połowy pleców ;-)
Czwarty powód dobrego wyboru  i kolejny plus to cena  około 14 zł za 750 ml

Strona www.corinedefarme.pl/
Facebook www.facebook.com/CorineDeFarme.Polska

Do kupienia tutaj 
kliknij

                                       My polecamy ;-)






PS. Znacie produkty tej marki ?

czwartek, 23 października 2014

Emulsja natłuszczająca do kapieli

Witajcie, trochę jestem no może nawet więcej niż trochę zajęta w końcu jestem mamą trójki dzieci ;-)
i obowiązków jest dość, zimno coraz częściej- więc poranne wyprawianie dzieci do szkoły jest bardziej pracochłonne, by je dobrze i ciepło ubrać. Coraz częściej trzeba włączać ogrzewanie. A pogoda jest taka że najchętniej siąść owiniętym w ciepły koc z kubkiem gorącej czekolady i pochłonąć się bez reszty w ciekawą lekturę :-)

Dzisiejsza lekturą okazała sie wiadomość od koleżanki która podesłała mi opinie o produkcie dla dziecka chociaż z jej wypowiedzi wynika że nie tylko ;-)


EMULSJA NATŁUSZCZAJĄCA OILLAN   DO KĄPIELI

Kilka istotnych informacji zaczerpniętych ze strony www.oillan.pl

Emulsja skutecznie oczyszcza podrażnioną, suchą oraz łuszczącą się
skórę niemowląt, dzieci i dorosłych. Delikatna formuła nie zawiera
mydła, ani SLES/SLS, dzięki czemu polecana jest również w przebiegu
pielęgnacji schorzeń dermatologicznych (AZS, łuszczyca, „rybia
łuska”). Parafina ciekła tworzy delikatny film ochronny na powierzchni
skóry, ograniczając przez naskórkową utratę wody (TEWL). Dodatkowo
natłuszcza, nawilża oraz wygładza naskórek.

Może być stosowany u dzieci powyżej 1. miesiąca życia
Nie zawiera parabenów
Nie zawiera barwników
Nie zawiera kompozycji zapachowej
Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami
skóry
pH neutralne dla skóry


Moja opinia

Polecam emulsję do kąpieli OILLAN . Stosuję ją do kąpieli swoich
dzieci, ale mogą też jej używać dorośli. Moja córka ma bardzo
wrażliwą skórę, która często jest sucha. Pomimo tego , że starannie
dobieram jej kosmetyki dla skóry, to ciężko jest trafić w taki, który
byłby dla niej odpowiedni. Przy zakupie emulsji OILLAN nie wierzyłam do
końca,  że to będzie trafny wybór, że to będzie koniec moich
problemów w poszukiwaniach tego właściwego kosmetyku.  Już po pierwszym
użyciu skóra mojej córki stała się lepiej nawilżona i nie była
sucha. Ten efekt był już widoczny po wyciągnięciu jej z kąpieli i
utrzymywał się bardzo długo. Więc nie tylko skończyły się moje
poszukiwania ,ale przede wszystkim skończyły się problemy skórne mojej
córki. Znalazłam idealną emulsję do kąpieli, która spełnia wszystkie
nasze oczekiwania.

Emulsja jest bezzapachowa, nie zostawia osadu na wannie, świetnie nawilża
skórę i może być używana zarówno przez dzieci jak i dorosłych.
Polecam

Mama Joasi i Adriana



PS.
Ja nie miałam możliwość i potrzeby używania takiej emulsji, ale jeśli ktoś z was  używał i chce się wypowiedzieć to zapraszam do komentowania ;-)

A Emulsję natłuszczającą do kąpieli można kupić tutaj

wtorek, 16 września 2014

Oillan krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała

Dziś będzie nie typowy post bo pierwszy raz wypowie się na naszym blogu osoba,  która na co dzień nie bloguje i nie recenzuje.
Ale zacznę od początku :-) Monika to mama Adriana i Joasi. Kiedyś gawędząc na czacie rozmawialiśmy o kosmetykach dla dzieci  i tak doszło do sytuacji że Monika przesłała mi opinie o  kremie marki Oillan baby. Ze względu że i ja mam do czynienia z tą marką i jej produktami na co dzień, postanowiłam napisać post o tym kremie pielęgnacyjnym z udziałem opinii Moniki. Tym bardziej że jestem tego samego zdania :-)

Zacznę może od opisu produktu ze strony www.oillan.pl
    
Krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała
Delikatny krem opracowano w trosce o bardzo wrażliwą skórę dzieci ze skłonnością do alergii, atopii i przesuszania. Masło shea (5%) odbudowuje ochronną barierę hydrolipidową naskórka, natłuszczając i chroniąc przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Gliceryna (4,8%) ogranicza przeznaskórkową utratę wody, intensywnie nawilża i wygładza skórę. Cucurbityna, hamując syntezę histaminy, skutecznie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Kwasy omega-3 i omega-6, obecne w oleju z nasion rokitnika, długotrwale odżywiają, wzmacniają i odbudowują podrażniony naskórek.
 
Tubka: 75ml
cena: ok.26 zł

Opinia:

Jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Moja córka Joasia od małego ma
różne problemy ze skórą. Najpierw jej skóra zrobiła się sucha i
szorstka, a potem pojawiły się krosty. Pani doktor dermatolog poleciła,
abyśmy kupili ten krem. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do
gotowego kremu na takie skórne problemy, ale już po kilku dniach
stosowania skóra Joasi stała się mniej sucha i lepiej nawilżona. Krosty
zaczęły znikać po ok. 2 tygodniach, a nowe pojawiają się
sporadycznie.
Krem jest bezzapachowy, ma fajną konsystencję, dobrze się rozsmarowuje i
szybko wchłania, dzięki czemu ubranka  nie przyklejają się do ciała.
Cena kremu też jest przyzwoita, można powiedzieć że na każdą
kieszeń. 
Polecam   
Mama Joasi i Adriana











Przydatne linki:
Strona www: www.oillan.pl
Strona FB: www.facebook.com/Oillan4u

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Dermasova - sprawdź że działa !


Popatrzcie jak pewne zdarzenie może przyczynić się do rozwoju i ulepszenia życia. W tym przypadku do lepszego życia chorym na Atopowe zapalenie skóry, zwanym AZS.

Na stronie  www.dermasova.pl wyczytałam historię siostry właścicielki marki Sova o tym jak potrzebna

wtorek, 24 czerwca 2014

Natural Active Cream od Beta skin

beta skin

Na ostatnim spotkaniu Podkrakowskich mam blogerek otrzymałam od marki Beta skin krem Natural Active Cream. Na początku moje podejście do tego specyfiku było niezbyt pociągające. Ogólnie na początku mnie poinformowano że to krem do tyłka dla niemowląt, no ale ja ten temat to mam

piątek, 13 czerwca 2014

Oryginalna Konfilada i Zbójcy w Pałacu

Post wcześniej pisałam wam o Piwnicy Pod Baranami.  A dziś parę słów o restauracji która znajduje się w tej samej bramie. Do restauracji Zbójcy w Pałacu i na poczęstunek zostałyśmy zaproszone przez pana Michała Kościuszko :-)

















Bardzo atrakcyjny lokal który na liście zwiedzania Krakowa trzeba wziąć pod uwagę, turystów zagranicznych tu nie brakuje i wśród których zrobiliśmy wielkie wow w końcu wkraczając w progi taka grupa z dziećmi chyba trudno było przeoczyć :-) zwłaszcza że na powitanie cała ekipa kelnerów nam wyszła :-) normalnie można czuć się jak VIP w takim miejscu :-)

Naszym celem było degustowanie Konfilady, którą również otrzymaliśmy w prezencie do domu :-)
Miła obsługa dwoiła się by nam dogodzić, smaczne i słodziutkie rogaliki smarowaliśmy sobie konfiturami z czekoladą i popijając herbatką. Chyba nie ma nic lepszego na świecie dla dzieci, Mai najbardziej smakuje Konfilada truskawkowa z czekoladą. A w domu robiąc degustacje pozostałym domownikom jest hitem czarna porzeczka i śliwka choć bardziej to część męska się rozkoszowała, my dziewczyny raczej truskawka rządziła :-)





















Więcej o restauracji  i menu jakie serwuje dowiecie się ze strony klikając TU KLIK 
A dla fanów Facebook KLIK TU  

Oraz Konfilada na FB  KLIK TU 




niedziela, 1 czerwca 2014

The Secret Soap Store

 Jak by ktoś pytał gdzie mnie tyle nie było w sieci, to odpowiadam :-) nadrabiam zaległości z wyjściówkami w końcu uzbierało się trochę od pięciu lat. Które były spowodowane zaoczną edukacją męża. Mąż oczywiście zakończył z sukcesem studia :-)
A teraz opowiem wam o moim wypadzie w wolny dzień (powiedzmy wolnym,  po przyjściu do domu musiałam dwa razy uwijać się by nadrobić nieobecność ) Wraz z moimi koleżankami z grupy PKMB Zostałyśmy zaproszone do miejsca które w codzienności był dla mnie tylko sklepem.
Sklep The Secret Soap Stare okazał się oazą doznań gdzie każdy zmysł został wykorzystany. Już w pobliżu sklepu rozprowadza się zapach który kusi by wejść do środka. Ciężko jest wzorkiem skupić się na danej rzeczy co moment zauważałam ciekawy produkt który kusił swoim wyglądem, A na nie których produktach  zrozumiałym było akcentem znak zakazu spożycia, chociaż trudno było się oprzeć i gdybym nie widziała co mam w ręce to pewnie bym wsadziła do ust by skosztować :-) Każdy produkt ma swój tester czyli przed zakupem można wypróbować na własnej skórze :-)
I perełka która swoim szumem spływającej wody kusi by przysiąść i zaciągnąć się powietrzem przy tężni solankowej.
Po dwóch tygodniach od czasu pobytu w tym sklepie mój powyższy opis jest tak  prawdziwy jak by to było dziś, myślę że nawet za rok będę opowiadać to z takim samym odczuciem :-) chociaż już wiem na pewno że od świeże pamięć nie raz odwiedzając to miejsce, w końcu karta stałego klienta w programie lojalnościowym zachęca do zdobywania kolejnych serduszek które zbliżają do nagrody :-) czyli darmowego produktu :-)
Mnóstwo zapachów przywiozłam do domu również, dzięki upominkom które otrzymałam, krem do rąk czekoladowy od razu córka skonfiskowała a mąż już chciał sobie mój peeling do ciała przygarnąć bo stwierdził że jest to idealny jako zapach do samochodu.....obiecałam mu że dam mu opakowanie gdy zużyje i sobie powiesi w samochodzie ;-)

Sklep znajduje się w nowym pasażu w Galerii Krakowskiej. Oraz w Galerii Bonarka z tymże tam jest tylko tzw. wyspa. Oraz w sklepie on -line 
A dla fanów obowiązkowo trzeba polubić fanpage TU KLIK

A teraz nacieszcie zmysł wzroku ;-)










Wspaniały pomysł na prezent




Tężnia solankowa


I nasza brygada PKMB