Dzięki uprzejmości portalu
kosmeland.pl mam przyjemność testować plasterki dla dzieci Matopat. Niestety plasterki długo do mnie jechały, kurier zabłądził, po długim oczekiwaniu i wymianie paru email, w końcu dotarły.
Wracając do plastrów, to są nasze pierwsze w domu pod taką postacią graficzną, do tej pory używamy w domu tradycyjne z metra cięte :-) Chociaż nie jest to moja pierwsza styczność z nimi bo dzieciom często spotykała w szkole akcja pod tytułem "zadraśnięcie" i dzieciom w szkole właśnie takie kolorowe lepce przyklejano z czego Filip np był bardzo dumny, że ma tatuaż :-)
Do testów otrzymaliśmy 4 opakowania i teraz przyjrzymy się im dokładniej :-)
Pierwszy zestaw to
happy tattoo, do testów wybraliśmy Maję. Wszystkie plasterki przeglądnęła z dużą uwagą, po czym wybrała sobie rybkę do testowego naklejenia, bardzo dumna przez dzień cały nosiła plasterek na rączce przyklejony i często sprawdzała czy jest nadal na swoim miejscu ;-)
Wieczorem postanowiliśmy że już czas najwyższy usunąć, co nie spotkało się ze zgodą Majki ale po namowie z dużą uwagą obserwowała jak odklejam i bardzo mi się spodobało że plasterek dał się bez problemowo ściągnąć, nie robiąc dziecku krzywdy :-)
Te plasterki
happy tattoo są super cienkie i elastyczne, są jak druga skóra chroniąca przed woda i bakteriami.
Drugi zestaw to happy z Garfieldem No kto tego kotka nie lubi ?? chyba wszyscy go uwielbiają, zwłaszcza jego śmieszne minki :-)
Zestaw trzeci i czwarty
Camouflage pink i green coś dla starszaków. Tu dzielnie testy przeszli Ewa i Filip. Każdy wybrał sobie odpowiedni kolor i dumnie cały dzień szpanowali, zwłaszcza jak wpadli goście na kawę to wszystko ze szczegółami opowiedzieli, co gdzie i po co. Małe chwalipięty :-) i chodzące reklamy jak to ujęła ciocia :-)
Zielony kamuflaż
Różowy kamuflaż
Podsumowując, kolorowe plastry zachwyciły dzieci od najmniejszego do najstarszego. Dzielnie i z wielką chwałą nosiły przez dzień cały plastry. Co do mojej opinii, przypadły mi do gustu, mam nadzieje że w przypadku rany też tak dzielnie będę chwalić się opatrunkiem :-) Jakość jest bez uwagi, zastosowanie również umila stresu, plastry nie przylepiają się do rany, (testowałam na sobie, znowu się za wdziałam o coś ) klej jest bezpieczny i nie przylega mocno do skóry, łatwo i bezboleśnie można usunąć, co jest bardzo ważne przy dzieciach, bo tak szybko się zrażają.
Krótka charakterystyka produktu:
* zabezpiecza ranę
* kolorowe opakowania
* rożne wzory graficzne plastrów
* opakowanie zawiera 12 plastrów jednego rozmiaru
* łatwe otwieranie opakowania
* wzory graficzne dostosowane do różnego wieku dziecka, odciąga uwagę od skaleczenia
* wodoodporne
* zastosowany klej jest bezpieczny i przyjazny dla skóry
* wkład chłonny nie przywiera do rany
* plaster pozwala oddychać skórze
Czy polecam ?
Polecam, zdecydowanie lepsze od tych zwykłych które do tej pory używaliśmy :-)
Polecam ;-)
serdecznie dziękuje kosmeland.pl za możliwość przetestowania tak świetnego produktu :-)