Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama testuje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama testuje. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

Ta Dalia się umie dopasować

Dziś post typowo egoistyczny czyli moje testy, w końcu mamie też się należy, chociaż ma ten produkt związek  z starsza córką, ale najpierw.....

Więc dawno temu na pewnym spotkaniu blogerek odwiedziła nas pani przedstawiciel marki DALIA  która nas obdarowała upominkami. W pięknej torebce były figi ( aczkolwiek nie te do jedzenia), woreczek do prania bielizny, smycz i dwa pięknie pachnące mydełka w ozdobnym woreczku. Ale głównym produktem właśnie były te figi, w sumie to nie przepadam za taką bielizną i długo leżały aż w końcu Ewa stwierdziła że jeszcze trochę poleżą i się dostanę jej.....no nie mogłam do tego dopuścić i się skusiłam. Pierwsze użytkowanie było męczące okropnie mnie drażni ten wąski pasek z tyłu,  z czego miała radochę Ewa bo była nadzieja że jednak się jej dostaną te figi......nie mogłam jej dać tej satysfakcji, o nie ! Druga próba i w sumie nie wiem jak to się stało że nawet nie zauważyłam, ale wytrzymałam cały dzień bez chodzenia i wyciągania paska z tyłu :-) Nie wiem czy to jakość, czy krój inny,  ale to jedyne figi w których chodzę. Mam  innych marek parę sztuk i pomimo kilku prób nie udało mi się przyzwyczaić.  Więc jednak ta marka ma w sobie coś że potrafi się dopasować :-)










Dalia znajdziecie  TU KLIK
i na FB TU



Znacie tą markę ?



wtorek, 6 sierpnia 2013

Bio silica

Kiedyś na jakieś stronie, chyba Ofeminin.pl był konkurs i pierwsze 180 osób które prawidłowo podały hasło otrzymały Bio silica. Byłam w tej grupie której się udało. Przesyłka przyszła pocztą, w kopercie była gruba torebka papierowa, a w niej suplement diety Bio silica i ulotka. Bardzo ładne opakowanie zawierało w sobie 30 kapsułek.

Co to jest Bio silica ? 
Jest to suplement diety zawierający kompozycje ekstraktów ziołowych, aminokwasów siarkowych, hydrolizatów kolagenowych oraz wybranych witamin i minerałów. Ta kompozycja składników  ma poprawić
wygląd i stan zdrowia naszych włosów, paznokci i skóry.

Opakowanie zawiera dwa blistry po 15 kapsułek.
Dawkowanie: 2 kapsułki dziennie podczas posiłku
cena: około 23 zł  




Moja opinia:
Więc moja kuracja zakończyła się pomyślnie, tzn żyję :-) Ale tak na serio chyba widzę jakiś efekt, bo mi paznokcie szybciej rosną, dopiero dwa dni temu pomalowałam je, a tu już odrosty :-) Co do włosów, stały się grubsze, ku mojej uciesze bo zawsze musiałam kilka razy gumką przewrócić by związać je. Skóra, no cóż tu nie widzę jakiś cudów, ale w sumie  mam wrażenie, że jest mniej sucha w okolicy łydek, z reguły samo przetarcie ręką powodowało że sypał się naskórek......w tej chwili tego nie widzę, więc chyba udało się, ale poczekam jeszcze. Gdy efekt ten minie, zrobię jeszcze jeden test i okaże się czy faktycznie to Bio silica tak działa ;-)

PS   Miała któraś z was do czynienia z tym Bio silica ?? jakie są wasze opinie ?

środa, 31 lipca 2013

Mój mały luksus od IKOR

Kiedyś będąc na spotkaniu blogerek otrzymałam od firmy Ikor upominek. Jak się później okazało upominek dość kosztowny i luksusowy.

Zawartość mojego upominku to:
* Puder "Słoneczna ziemia Lavertu"  cena 120 zł
* Róż mineralny cena 75 zł
* Pigment mineralny  cena 45 zł
* pomadka do ust  cena 35 zł

Produkty mnie bardzo zachwyciły, są bardzo dobrej jakości, już trochę się nimi bawiłam, robiąc sobie próbne makijaże, idealnie komponują się z cerą.

Jest tylko małe ale,  nie umiem ich wykorzystać odpowiednio, znaczy się nie umiem się umalować :-/  niestety nie mam żadnej dobrej duszy w pobliżu która by mi fachowo pokazała jak prawidłowo nakładać by wyglądać ;-/

Ogólnie mówiąc przeszłabym się do jakiegoś gabinetu kosmetycznego, Może zna ktoś w Krakowie takie miejsce gdzie profesjonalnie zrobią makijaż ?? Polecacie coś ??







czwartek, 6 czerwca 2013

Skarb matki - super ta pianka

Dzięki uprzejmości pana Makarczyka otrzymałam do zrecenzowania trzy produkty z serii skarb matki. Pierwszy produkt kosmetyczny który zdobył moje zaufanie oraz zaufanie córki to pianka do higieny intymnej  
Ale zanim napisze coś więcej o produkcie, muszę wam napisać ciekawą historie marki, bo nie jest to zwykła historia. Marka Skarb Matki to Polska firma i rodzinna która istnieje od trzech pokoleń,  pan Paweł Makarczyk pisze do mnie że to dziadek był założycielem, aktualnie jego ojciec jest właścicielem, a pan Paweł wraz z siostrą wspierają firmę, firma jest mała ale przez to wyróżnia się w tle innych wielkich korporacyjnych marek, dzięki najwyższej jakości  i ceną z średniej półki :-)    



Moje zdanie:  
To mój pierwszy produkt pod postacią pianki i od razu stwierdziłam że to duży plus produktu, do tej pory używałam w postaci żelu który z reguły w czasie mycia gdzieś się wyślizgiwał. Pianka więc jest stabilna,
łatwo się rozprowadza, pięknie delikatnie pachnie. Opakowanie to butelka 250 ml z dozownikiem spieniającym, grafika estetyczna i czytelna. Używanie nie sprawia problemu, łatwo się nakłada. Działanie antyseptycznie, przeciwzapalnie i łagodząco.
Pianką jest również zachwycona córka ta starsza ;-) do tej pory nie używała takich kosmetyków, jest to jej pierwsze doświadczenie i cieszę się że jej spasował, ponoć pierwsze najlepsze i jest się wiernym pierwszym doświadczeniom :-) 

Skład:    Ekstrakt z róży, ekstrakt z zielonej herbaty, kwas mlekowy.

cena około 20 zł


PS tak na marginesie jest to pierwszy produkt tej marki w mojej łazience i jak się okazało, przy chwaleniu się nim w śród kobiecej części w rodzinie okazało się że znają tą markę i używają.
A wy mycie jakiś produkt tej marki ?

wtorek, 9 kwietnia 2013

Paryż moje marzenie

Dziś wam opowiem o pewnym sklepie który zauroczył mnie swym klimatem. Klimat z nad Sekwany, Francja jest moim marzeniem i kto wie może kiedyś spełni się moje marzenie i osobiście zwiedzę Paryż ;-)
A dziś ciesze się nowym prezentem który sobie sprawiłam w sklepie Petite-france  nie bez powodu wybrałam sobie zegar, otóż stary zegar poświęcił się do celów nauczania, czyli uczyliśmy Ewę posługiwaniem się czasem i tak pewnego dnia odmówił posłuszeństwa. Przez długi okres byłam zmuszona korzystać z zegara elektrycznego na kuchence, ale ze względu na dość dużą częstotliwość w mojej okolicy wyłączania prądu, zegar doprowadzał mnie do szału bo ile można tygodniowo ustawiać zegar (resetował się za każdym razem gdy nie było prądu )
I o to mój nowy zegar, z wieżą Eiffla od razu mi wpadł w oko i traktuje go jak widokówkę z Paryża ;-D



Zegar jest piękny i duży ma średnice 34 cm,  a tarcza jest o grubości 0,5 cm, metalowe wskazówki i zasilany jedną bateryjką. Gdy jest cisza w domu słychać tykanie zegara, ach tego mi brakowało, starych czasów :-)
Każdy kto wejdzie mi do kuchni podziwia go ;-) więc jestem dumna że go mam ;-)


W tym sklepie wypatrzyłam również coś dla dzieci, ale tym pochwalę się w innym poście ;-)




PS.  Lubicie takie klimaty ?


poniedziałek, 25 marca 2013

Co za fart ;-)

To jest fart trafić na tą stronę, czyli AleFarcik.pl  ;-) Tanie więc kusi tym bardziej :-) Wraz z córką zaszalałyśmy i o to nasze wybrane wisiory :-)

Mama wybrała sobie naszyjnik wisiorek z sercem z czerwonym kryształem   za całe 9,90 zł




Córa oczywiście coś wzbudzającego zgrozę (jak dla mnie) znaczy się wisiorek Ufo Alien...  również za 9,90 zł



Alefarcik.pl  to sklep z tanią sztuczna biżuterią, ale bardzo dobrej jakości, miałam już okazję parę razy założyć mój wisior i robi wrażenie. Ewa oczywiście szpanuje w szkole i chyba już wszędzie gdzie mogła to wieszała swojego ufoludka, teraz widzę że odpięła go i wisi jej przy tornistrze :-)





piątek, 15 marca 2013

Organic Silica - Silor+B

Dzięki uprzejmości portalowi badawczego Prekursorki.pl
 Otrzymałam krem na dzień Organic Silica, Silor + B  wreszcie coś dla siebie :-) 






Bardzo cieszę się z testu, zwłaszcza że to coś dla mnie i na moje potrzeby. Trochę mnie zaniepokoił fakt że krem mam testować pod kątek przedłużenia swojej przydatności :-/ No ale pomińmy ten fakt :-)


W sklepie Ateraz gdzie sprzedawany jest ten produkt opis o nim jest taki:

" ...Doskonały krem do codziennej pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Jest dobrze tolerowany przez wszystkie rodzaje skóry, w szczególności zalecany dla skóry wymagającej zdecydowanej poprawy kondycji i wyglądu. Krem Silor+B intensywnie regeneruje i odbudowuje skórę. Stymuluje procesy odnowy. Bardzo dobrze i długotrwale nawilża równocześnie chroniąc skórę przed utratą wilgoci nie dopuszcza do jej wysuszenia. Poprawia napięcie, jędrność i elastyczność. Krem zmiękcza skórę i czyni ją delikatną w dotyku. Wygładza i redukuje drobne zmarszczki, linie i bruzdy. Dzięki zawartości antyutleniaczy działa ochronnie i zwalcza wolne rodniki. Spowalnia procesy starzenia i działa przeciwzmarszczkowo. Jest bardzo łagodny dla skóry i działa kojąco. Doskonale pielęgnuje. Może być stosowany pod makijaż...."

Moja opinia: Moja cera przyjęła go idealnie wszystko według opisu się sprawdziło, jestem zachwycona działaniem i wręcz zadowolona że wreszcie jakiś krem spełnił moje oczekiwania. Ale tylko do czasu przydatności terminu, gdy tylko zbliżała się ta magiczna data terminu ważności krem zaczął inaczej pachnieć, mam wrażenie że jest ostrzejszy i bardziej wyczuwalny niż na początku. Drugi problem to zauważyłam że krem już się tak nie wchłania jak przedtem. Wcześniej idealnie wchłaniał pozostawiając nie wyczuwalny film, a teraz czuje gdzie został nałożony i powoduje spinanie skóry. Myślałam że może moja skóra już ma dość i postanowiłam przerwać na parę dni, ale  po powtórzeniu nic się nie zmieniło dyskomfort po nałożeniu został taki sam ;-(   

Podsumowując : Jestem bardzo zadowolona z kremu pod warunkiem że jest w terminie ważności używany, po terminie czyli po 6 miesiącach nie nadaje się do użytku. Więc myślę że producent nie przedłuży ważności o drugie półrocze, to nie wpłynie pozytywnie na jakość :-) 

Cena 69,00 zł 
poj 30 ml




niedziela, 7 października 2012

Mariza czyli chwila dla mamy i taty

Wreszcie doczekałam się tej chwili by móc spokojnie zasiąść przed monitorem :-) kurczak się piecze, dzieci bawią się  w dokuczanie taty, a tata próbuje się od stresować po całym tygodniu :-)
A ja w tym czasie opisze wam pewne dwa kosmetyki które dostały mi się do testów od  bardzo miłej pani Eweliny która zajmuje się dystrybucją kosmetyków marki MARIZA  akcja do testów była organizowana na profilu Facebook  




Już w poprzednim poście chwaliłam się co to za produkty, a dziś wam je z bliższa opiszę.
Ale ten post będzie również nowym przełomem w blogu bo  w ten o to sposób powstaje nowa tag, czyli  "mama testuje" i "tata testuje" A co !!! nam też się należy :-D

Więc zaczynamy :-)

Pierwszy produkt jaki wam opiszę dla mnie to żel pod prysznic o zapachu granat.


Oszczędzę wam czas i nie będę opisywać szczegółów drobnych, jak wygląd i skład, bo tak naprawdę nie siedzę przed produktem i nie czytam tego nigdy i nie ma to wpływu na zakup. Jak dla mnie.
liczy się całokształt czyli "być albo nie być" 
Czyli ogółem: 
* nie mam zastrzeżeń
* ładnie się pieni 
* soczyście pachnie 
* jest wydajny
* i zapach pozostaje przez dłuższy czas na ciele

drugi produkt to dla mężczyzny jest to żel pod prysznic do ciała i włosów 


czyli w skrócie: opinia taty
* szału nie robi
* przez to że słabo się pieni
* zapach ładny - świeży
* utrzymuje się na skórze i włosach 

Podsumowując:   
opakowania ładne i kuszą do wypróbowania, mój żel również używa córka ta starsza oczywiście :-) bo jak twierdzi jest już duża, a on ładnie pachnie :-)

Produkty tej marki możecie nabyć tylko przez konsultantkę lub samym się nią stać, a po więcej szczegółów kieruje was na stronę Facebook     


 Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem :-)
A może już masz doświadczenie z ta marką ?? czekam na opnie ;-)