niedziela, 30 sierpnia 2015

Bambino i wszystko wiadomo




Najlepsza atrakcja to kupowanie dzieciom artykułów szkolnych, atrakcja dla dziecka i dla rodzica. Ja dziś chyba?  już ostanie rzeczy zakupiłam a dzieci szczęśliwe zaczęły podpisywać, układać i ta nie odparta pokusa by wy testować. Cóż,  przecież nie zaszkodzi to nikomu gdy jedną kartkę z bloku wyrwie się, przecież trzeba sprawdzić jakie kolory kredki mają.

Co do kredek, u mnie córka toleruje tylko

wtorek, 25 sierpnia 2015

Mapa małego odkrywcy



"Mały odkrywca" chyba każdy rodzic to stwierdził lub usłyszał od innych gdy zobaczyli jak ich maleństwo zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki do poznania świata. Czy to pierwszy uśmiech a może gdy zaczęło sięgać po zabawkę. Jako rodzice czy opiekunowie powinniśmy pamiętać że podstawa zabawy jest jej spontaniczność. Fisher-Price®, zgodnie z filozofią „Masz Tyle Do Odkrycia” zachęca, by pozwolić maluchom rozwijać się „po swojemu” i odkrywać świat we własnym, indywidualnym tempie. Ekspert marki Fisher-Price®,dr.n.hum. Justyna Korzeniewska wyjaśnia dlaczego powinniśmy „wrzucić na luz” i radzi jak sprawić, by nasze dziecko zostało prawdziwym Małym Odkrywcą.



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Gry dla dzieci



Od pewnego czasu najmłodsze domaga się komputera, dziwi to może niektórych z was ale w domu każdy ma swój po za Mają. Maja zaczyna nudzić i wymagać, bo przecież ona idzie do szkoły (przedszkole) a w jej pokoju na biurku tylko zabawkowy laptop, który nie spełnia wymogów jej ulubionych gier.
Ulubione gry ?

środa, 12 sierpnia 2015

Nie do pary



Książka która trochę mi przypomniała lata młodości, pisana z początkiem jak pamiętnik, przypominała mi raczej posty nastoletnich blogerów typu - dziś wstałem o ósmej, zjadłem/am śniadanie, później się poplątałem/am. Na obiad był schabowy a po obiedzie spotkaliśmy się ze znajomymi i ogólnie dzień był znośny.... - Więc gdy

niedziela, 9 sierpnia 2015

Modowe kolorowanie


Nastolatka się nudzi? nie moja :-) też ma swoja pasję, rysowanie czy projektowanie a wolnej chwili koloruje kolorowanki. Wiadomo nie takie kolorowanki dziecinne, to muszą być już dorosłe jak przystało na nastolatkę. 

Tak między nami, to nawet nasza czteroletnia Maja ostrzy

czwartek, 6 sierpnia 2015

Będę lekarzem

Od tej książeczki zaczęło się, że trzeba było skompletować Mai odpowiednie narzędzia do pracy lekarza. Kuferek wyposażony w niby strzykawki, stetoskop, buteleczki z syropkami, bandaże, lepce itp.
Po zapoznaniu się i przeszkoleniu w zakresie medycyny Maja wzięła się do roboty czyli za leczenie. Dzięki książeczce dowiedziała się jakie narzędzia do czego służą by w praktyce sprawnie uderzać młotkie w kolano - jej ulubione leczenie :-p
Nikogo z domowników ba nawet dziadkowie, babcie, ciocie, wujki nie ominęło szczegółowe badanie. Obsłuchany, obstukany, zalepiony i napojony syropem - każdy dowiedział się jakie są rokowania na przyszłość - i niestety takie życie, nie każdy przyszedł z "cucu" więc wyszedł ze złą  wiadomością :-D 

Opis:
"...Ciekawski mały Czytelnik znajdzie odpowiedzi na pytania:
Co zawiera apteczka pierwszej pomocy? Z ilu kości składa się ludzki szkielet? Jakich 5 zmysłów posiada człowiek? Ile mamy zębów mlecznych? Dlaczego ważne jest to, co jemy? Do czego służy aparat rentgenowski? Okulista, ortopeda, laryngolog – w czym specjalizują się ci lekarze? Czy weterynarz to też lekarz?..."











Info:

Tytuł: "Kiedy dorosnę, będę lekarzem"
Ilustracje: Krzysztof Kozera
Format: 265 x 195 mm
Stron 16 + 2 karty z naklejkami
Oprawa miękka, szyta, uszlachetniona folią
Wydawnictwo AWM


sobota, 1 sierpnia 2015

Uległam - teraz się męczymy

Pogoda coś nam marudzi, nagłe upały kończą się ochłodzeniem. Basen wykorzystany do ostatniego dnia upałów i gdy zapowiadali w mediach ochłodzenie na parę dni, stwierdziłam że go zwinę.
Więc czyszczenie i wylewanie wody było również świetną zabawą...błotną zabawą bo wylewająca woda zalała plac gdzie tatuś wcześniej plantował nie równości. Mama tylko chciała nawodnić teren by trawa w tym popielniku zaczęła wyrastać. Plan się  nie powiódł do końca bo z popielnika dzieci urządziły sobie plac budowy gdzie powstawały tamy, zapory, sztuczne stawy itp.

Dzieci tak u pociły się zabawą, że wymusiły na deser lody. Pogoda była dość słoneczna, trochę wiało i ciepło nie było, ale dałam się namówić i podałam.
A teraz moja uległość skończyła się bólem. Ból gardła przy przełykaniu śliny  mam i ja, jak i dzieci. Ogólnie to kichamy, smarkamy, coś osłabieni i chyba przeziębienie nas wzięło :-/











LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...